Jaki jest sens życia?
Szukałem Sensu Życia lecz ciągle był gdzieś obok...
Na początku była samotność
W moim samotnym ogrodzie...
Rekolekcje - Siłą Jego Potęgi
Spotkaj się z Bogiem, drugim człowiekiem i samym sobą...
Moja rehabilitacja
Aby życie wycisnąć jak cytrynę
Przyjazny Sopot
Zaproszenie na wypoczynek z przyjacielem
Pielgrzymka opolska
Pomóż mi przejść tę pielgrzymkę, jaką jest życie...
Spotkanie z Prezydentem
Niezwykle miłe chwile, wśród tak pięknie naturalnych ludzi
Dar przyjaciela - darem życia
Bądź przyjacielem, aby mieć przyjaciela
Niebo nad Krakowem
Światowe Dni Młodzieży Kraków 2016
Spotkanie z Przyjacielem
Eucharystia, to dar życia w pełni...
To, co życiu nadaje sens
Miłość dla której warto żyć
Z wizytą na Podlasiu
Cud Eucharystyczny w Sokółce
Z Wojskiem Polskim do Lourdes
Pielgrzymim szlakiem tam, gdzie zaczyna się Niebo...
Medjugorie - spełnione marzenie
Cuda Matki Bożej
Szukam przyjaciela
Może zatrzymasz się przy mnie?
Śladami Św. Franciszka z Asyżu
Warto dobrze przeżyć, to jedno nasze życie..
Kimkolwiek jesteś,
skądkolwiek przybywasz i dokądkolwiek zmierzasz
Witaj Przyjacielu tudzież Przyjaciółko!
witaj przyjacielu
Zatrzymaj się na chwilę i odpocznij.
Pozbądź się smutnych myśli. Zrelaksuj się.
Pomyśl o pięknie otaczającego Cię świata.
Doceń, jakim cudem jest życie.
Uśmiechnij się. Dla każdego wschodzi zawsze słońce
Nie ma takiej chwili w naszym życiu,
w której nie moglibyśmy rozpocząć nowej drogi.

Spotkanie z Prezydentem

Spotkanie z Parą Prezydencką

spotkanie z prezydentem

Po raz pierwszy spotkałem Pana Andrzeja Dudę na Konwencji Wyborczej w Kędzierzynie-Koźlu. Niezwykła była nie tylko treść jego słów, lecz również niesamowita trafiała do mnie naturalność i szczerość wypowiedzi.

Osobiście jestem bardzo wyczulony na to czy w słowach zawarte jest serce, czy pustka...

Pomyślałem wówczas, że takiego Pana Prezydenta można tylko sobie wymarzyć! W oceanie beznadziei pojawiła się kropla nadziei, że mógłbym być dumny z Głowy Naszego Państwa! Lecz po ludzku wydawało się to nierealne... Choćby ze względu na potężny front nieprzychylnych mediów...

Pozostała jednak wiara, że „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13).

Gdy zwycięstwo stało się faktem to widziałem w tym Iskrę Bożą dla Polski.

Potwierdzeniem szczególnego wybrania Pana Andrzeja Dudy, było chociażby to, że jeszcze jako Prezydent elekt uratował Hostię w czasie Mszy Św. w Wilanowie.

Gdy trzy miesiące wcześniej przechodziłem przez Krakowskie Przedmieście, to przy Pałacu Prezydenckim pomyślałem: Panie Jezu Ty możesz sprawić, abym mógł tam gościć i spotkać Pana Andrzeja Dudę i Panią Agatę Kornhauser - Duda...

Po trzech miesiącach, niespodziewanie otrzymałem list z Kancelarii Prezydenta. Było w nim zaproszenie na uroczystość "Lider Dostępności". (Zapewne było to jakieś wyróżnienie za moją dotychczasową działalność)

Miałem tylko 2 dni, aby zorganizować ten wyjazd. Na szczęście mój niezawodny przyjaciel, a zarazem "osobisty kierowca" mógł ze mną pojechać. Przedzwoniłem jeszcze do koleżanki z mojej wsi, którą poznałem dopiero miesiąc wcześniej, w ostatnim dniu Pielgrzymki do Częstochowy. (Szliśmy w innych grupach.) Zapytałem ją, czy chciałaby pojechać ze mną do Warszawy, aby mi pomagać? Okazało się, że Dominika miała wtedy czas i tuż przed moją propozycją, marzyła, aby spotkać Parę Prezydencką :-)

Cieszyła również obecność mojego zasłużonego Przyjaciela Tomka, z córeczką - Martusią. (Pomagał mi m.in. w Lourdes). Tym razem Tomek robił za mojego fotoreportera ;-)

 

Niezwykłe były te chwile, gdy znalazłem się w Sali Kolumnowej Pałacu Prezydenckiego, w której gościli wybitni ludzie z całego świata. Ponownie na żywo mogłem posłuchać Pana Andrzeja Dudę - tym razem już, jako Prezydenta. Na ogół ludzie mówią wiele frazesów na temat niepełnosprawności. Natomiast tu było rzeczowo i treściwie, o tym co naprawdę istotne.
Pod tymi słowami sam bym się podpisał.

 

Później również ja mogłem podejść do Pana Andrzeja Dudy i Pani Agaty Kornhauser - Duda i zwyczajne porozmawiać.
W osobistym kontakcie są oni tak pięknie naturalni, że znika wszelki dystans, a pozostaje poczucie przyjaznego spotkania i serdecznej rozmowy...

W kontekście konkursu "Lider Dostępności", to właśnie Para Prezydencka jest dla mnie wzorem, jak przełamywać te największe bariery, które są w nas i mówią, że się nie da...

Oczywiście mam świadomość jak wiele jest jeszcze ograniczeń starej "architektury". Lecz skoro przyjmujemy Jezusa za naszego Króla, to czy przed realizacją naszych najpiękniejszych marzeń mogą ostać się jakieś przeszkody?

 

Po spotkaniu mieliśmy jeszcze czas na spacer m.in. do Kościoła Św. Krzyża.

Pięknie wkomponował się on w niezwykłość tego dnia, gdyż upamiętnieni są tam najwybitniejsi Polacy. Szczególnym miejscem jest ściana, w której spoczywa serce Chopina.

Poszliśmy także na Grób Nieznanego Żołnierza oraz na plac Piłsudskiego. Tutaj 2 czerwca 1979r.  Jan Paweł II wołał: "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi".

I gdy obserwuję Pana Prezydenta - Andrzeja, to widzę, że niewątpliwie istotnie zstąpił...! :-)

 

Opatrznościowo, tego dnia w Parafii Matki Bożej Królowej Polski na Marymoncie gościł również O. Antonello Caddedu.

W jednym z wywiadów powiedział, iż "z Polski wyjdzie iskra która zmieni świat".

Wieczorem pojechaliśmy na odprawianą przez O. Antonello Mszę Św., na której mogłem już tylko dziękować za Polskę, jej Prezydenta i Panią Prezydentową.
Prosiłem także o wszelkie łaski dla rządzących oraz o prowadzenie przez Ducha Świętego, gdyż bez Niego nie da się zrobić nic Dobrego...

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze  

+1 #1 Ewelina 2019-01-02 18:35
Jesteś bardzo głębokim człowiekiem i masz dar od Boga dotykania tego co jest najważniejsze w życiu. Pan prezydent Duda miał niesamowite szczęście spotkania Ciebie. Gdybym była na jego miejscu od razu zaproponowałabym Ci pracę w biurze prasowym.
Twoja osobowość jest ogromnym darem dla świata.
Cytować

Moje publikacje

Być dla siebie słońcem i kwiatem

Tak naprawdę, żyjemy na tyle, na ile istniejemy dla innych ludzi, lecz tylko wobec Przyjaciela możemy zaistnieć także w tym, co jest w nas najgłębsze, a zarazem najwrażliwsze.
Jesteśmy tutaj podobni do kwiatów, które pragną rozwinąć pąk, aby ukazać swoje wnętrze, lecz by było to możliwe, muszą być otoczone światłem i ciepłem.
Zapewne właśnie na tym polega tajemnica szczęścia, iż jest się wzajemnie dla siebie słońcem i kwiatem, który rozkwita w ciepłym spojrzeniu, w jasnym uśmiechu, w dobrym słowie, w życzliwym geście, w serdecznym dotyku akceptacji...
Te słowa zrodziły się we mnie wiele lat temu, gdzieś je opublikowałem, a teraz wystarczy do Google wpisać: "tak naprawdę, żyjemy na tyle" aby okazało się, że krążą jako swego rodzaju definicja przyjaźni :)
Może także Ty i ja wzajemnie ją sobie ofiarujemy...?

Jeśli szukasz kogoś, kto Cię wysłucha, porozmawia, zainspiruje, to napisz na mój mail: przyjaciel@op.pl