Docenić chwilę

Aby nie zmarnować życia

  • Dziękuję Ci za te słowa. Dziękuję za ocean dobra, który z nich wypływa, a który był mi bardzo potrzebny. Dziś zastanawiałam się nad sensem mojego istnienia. Po co tak właściwie żyję i znalazłam właśnie tutaj odpowiedź. Znaną od lat a jednak zapomnianą. Dziękuję za przypomnienie i ukazanie mi tej prawdy właśnie w takim a nie innym świetle. Dziękuję za przypomnienie mi, że celem mojego życia jest miłość. Myślę jednak, że samotność jest brakiem miłości, bo przecież, gdy kochamy nie jesteśmy samotni, bo jest z nami Bóg, mieszka w naszych sercach. Faktem jest, że można być samotnym we dwoje. Ale czy na prawdę nie można znaleźć tej drugiej połówki?
  • 30 grudnia 2006 22:52
    Monika

  • Witam Ciebie Jacku i wszystkich odwiedzających Tą stronę. Ja byłam tu wczoraj i nie wiedziałam, co napisać. Cała strona, jest oczywiście pięknie zrobiona, są tu mądre, dające do myślenia i ciekawe słowa. Mnie jednak najbardziej wzruszył i poruszył jeden z tekstów komentarzy, tj. Ostatni list G.G Marqueza, zamieszczony przez Bartolina. Dziękuje mu za to. Te słowa ciągle są w mojej głowie i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Ile tracimy, nie mówiąc, co czujemy, skąd ktoś może znać nasze myśli, jeśli pozostajemy bierni w czynach i słowach? A ze mną często tak się dzieje, ze pragnę czegoś, a milczę i nie robię nic w tym kierunku, chce komuś pomóc, a czekam aż poprosi i nie ruszam się z miejsca do tego czasu. Tłumacze się, że nie wiem, jak, że nie potrafię, że nie mam możliwości, ale tu chodzi o coś innego ? o własne psychiczne bariery, które tkwią wewnątrz. Nie wiem, czemu tak trudno powiedzieć komuś, że się go kocha i miłuje? Dlaczego tak trudno wyciągnąć rękę, jeśli się tego właśnie pragnie i wie, że dla tego żyje? A może mylę się twierdząc, że uczę się żyć Miłością i dla Miłości? Może tu właśnie, w samym stwierdzeniu czeka mnie jeszcze dużo pracy i wysiłku, bym mogła to choćby powiedzieć. Łatwo jest dawać rady, ale tak trudno je wykonać. Ciągle zastanawiam się, co mogę zrobić dla innych, odległych ludzi, jak do nich dotrzeć, a może właśnie szukam za daleko i za mało dostrzegam blisko? Powierzyłam swe życie Bogu, ale może za mało pozwalam mu działać? Słowa, które tu znalazłam obudziły coś we mnie i może tez coś zmienią i za to wielkie dzięki! Uczmy się kochać ludzi i okazywać im to pułki jeszcze jest na to czas!
  • 26 grudnia 2006 16:49
    Barbara

  • Po raz pierwszy spotkałam taka stronę jak ta... Daje ona tyle siły, że nie da się tego opisać.... Masz w sobie tyle energii ze potrafisz napełnić nią wiele ludzi... źyczę Ci powodzenia... i dziękuję za to czego mnie tu nauczyłeś.... (Pewnie na tyle pięknych komentarzy nie dostrzeżesz mojego, ale nie potrafiłabym zamknąć tej strony nie pisząc do Ciebie)
    Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku....
  • 24 grudnia 2006 23:35
    Angelika,,, J

  • Gdy przeczytam te niektóre tu rzeczy to aż mnie cos dotyka- ja na co dzień stawiam moje życie w ręce kogoś- taka mam prace i fakt ze nie jest życie prywatne łatwą sprawą ale czy to może nas do takich zdań jak te tu umieszczone doprowadzić? Pozdrawiam i optymizmu życzę kiedyś będzie lepiej
  • 17 grudnia 2006 01:12
    piotr0303

  • Warto żyć, bo życie jest ulotne mimo słabych dni warto kochać, warto żyć. Nie wiemy kiedy może być koniec.
  • 11 grudnia 2006 15:10

  • Myślę, że ten tekst nauczy nas kochania innych ludzi.
  • 10 grudnia 2006 15:44
    Aneta D.

  • To wszystko to prawda. Sprawdza się w praktyce. :P
  • 3 grudnia 2006 11:21
    Paulina

  • Twoja niepełnosprawność jest Twoja siłą. Cieszę się ze są tacy ludzie jak TY. Dzięki nim świat jest piękniejszy, bardziej przyjazny. Cóż warta jest piękność cielesna, gdy wnętrze brzydkie. Życzę Ci obyś nigdy nie zboczył z ścieżki którą kroczysz. A samotność niech juz tylko pozostanie wspomnieniem. Powodzenia
  • 1 grudnia 2006 13:36
    Lidka

  • Czasem chcę umrzeć, mam dość tego, co mnie otacza, ale kiedy uświadomię sobie ile zawdzięczam mojej rodzinie, chłopakowi... chce mi się płakać, że nie potrafiłam docenić tego, co miałam...
  • 15 listopada 2006 18:41
    Maleńka

  • Ostatni list G.G Marqueza.Polecam!
    Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię. Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem. Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie. Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują, budziłbym się, kiedy inni śpią. Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu, odkrywając nie tylko me ciało, ale moją duszę. Przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto się zakochać na starość. Nie wiedzą, bowiem, że starzeją się właśnie dlatego, iż unikają miłości! Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je, gdy tylko nauczy się latać samodzielnie. Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym, że śmierć nie przychodzi wraz ze starością, lecz z zapomnieniem (opuszczeniem). Tylu rzeczy nauczyłem się od was, ludzi... Nauczyłem się, że wszyscy chcą żyć na wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w samym sposobie wspinania się na górę. Nauczyłem się, że kiedy nowo narodzone dziecko chwyta swoją maleńką dłonią, po raz pierwszy, palec swego ojca, trzyma się go już zawsze. Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł. Jest tyle rzeczy, których mogłem się od was nauczyć, ale w rzeczywistości na niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie będę już żył. Mów zawsze, co czujesz, i czyń, co myślisz. Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy Cię widzę, powiedziałbym "kocham Cię", a nie zakładałbym głupio, że przecież o tym wiesz. Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość zrobienia dobrego uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim, co mi pozostaje, chciałbym ci powiedzieć jak bardzo cię kocham i że nigdy cię nie zapomnę. Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie. Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć "jak mi przykro", "przepraszam", "proszę", dziękuję" i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz. Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci potrzebni.
  • 13 listopada 2006 09:15
    bartolin

  • Piękne słowa, bardzo refleksyjne. Człowieku w swej wędrówce zastanów się, dokąd zmierzasz...
  • 10 listopada 2006 21:45
    Kasia

  • A więc czytajmy się nawzajem ^^ jest to wspaniała wiedza, którą mamy często w zasięgu ręki, lecz często tego nie postrzegamy..
  • 7 listopada 2006 18:57
    Jarqs

  • To wszystko jest piękne, takie mądre i wydaje się takie proste... Wystarczy trochę z siebie dąć, aby otrzymać coś od innego człowieka... Nie można tylko brać... Miłość- piękne słowo... Mam nadzieje, że ludzie, wśród których jestem będą zawsze blisko mnie... Twoje słowa są cudowne... Będę je czytała... Pozdrawiam serdecznie.
  • 6 listopada 2006 18:37
    mila

  • Ja ciągle zastanawiam się nad miłością, mam chłopaka i cieszę się, że jestem z Nim, ale nie jestem pewna uczucia, którym go darzę. Być może nie potrafię do końca otworzyć się na drugiego człowieka. Ale to co przeczytałam jest bardzo piękne i daje wiele do myślenia.
  • 6 listopada 2006 15:07
    Iza

  • Pięknie piszesz... Naprawdę nie mogę się nadziwić, że są jeszcze ludzie, którzy tak pięknie potrafią pisać. Podniosło mnie to na duchu i zasmuciło za razem. Ponieważ zakochałam się w chłopaku, który wydawał się być dla mnie najodpowiedniejszy, ale niestety jest zajęty... Szanuje to bardziej mi zależy na jego szczęściu no, ale nie mogę się z tym pogodzić.. Brak mi jego obecności. Kocham go, ale tak naprawdę jak nikogo innego.. Jak będzie mi znowu źle to na pewno odwiedzę twoja stronkę... Pozdrawiam
  • andzia:)
    27 października 2006 15:23

  • Przypadek, zerknęłam na stronę........... A tu taka treść. Tyle piękna. Poszukujemy wciąż nowych wyznań. Dziś nasuwa mi się jedna myśl na usta............. Bóg sam wystarczy. Bóg tak chce, Ty jesteś różą w jego bukiecie. Życzę wszystkiego dobrego. Tyle o mnie reszta jest w moich pracach, które tworze: www.owsianik.pl Pozdrawiam.
  • 25 października 2006 01:01
    Agnieszka O.

  • Bardzo bym chciała uczestniczyć w czytaniu czyjejś książki, ale wszystkich do siebie zrażam... Popełniłam wiele czynów, których żałuje, straciłam swój sens, nadzieje, prawie wszystko to, co kochałam... Wiem, że to tylko moja wina jednak ciężko z tym żyć. Brakuje mi obecności w pełnym tego słowa znaczeniu... Ci, którzy mnie otaczają są jakby puści, nie mam z nimi nic wspólnego (nie znaczy to, że uważam się za lepsza, raczej za inną). Z chęcią bym z Tobą porozmawiała. Nie mam neta w domu, korzystam z niego tylko w szkole, ale zajrzę tu następnym razem, na pewno. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
  • 17 października 2006 13:54
    Justyna

  • Znalazłam tą stronke przez przypadek, a właściwie chyba nie przez przypadek bo wszystko ma swój ukryty cel. Bardzo się cieszę, że na nią trafiłam, bo to co tu przeczytałam utwierdziło mnie w mojej wierze i przekonaniach. Ja znalazłam swój sens życia i jestem szczęśliwa, mam przyjaciół, cudowną siostrę, bez której nie wyobrażam sobie życia, nauczyłam cieszyć się z każdego dnia nawet gdy wydarzyło się w nim coś przykrego bo to chyba jest wliczone w nasze życie. Nie wszystko jest takie kolorowe jak byśmy chcieli musimy nauczyć się przeżywać problemy i uczucia bliskie wszystkim ludziom: smutki, łzy i cierpienia. Wydaje mi się, że z każdym dniem nasze życie staje się piękniejsze i pełniejsze dzięki bliskim nam osobom. Smuci mnie tylko jeden fakt, że jedna z moich przyjaciółek szuka sensu i nie może go znaleźć a jeszcze smutniejsze jest to, że nigdy nie próbowała go szukać w naszej przyjaźni, bo dla mnie właśnie przyjaźń jest jednym z głównych celów życia, ale wierze w to, że niebawem znajdzie sens i życie będzie jeszcze piękniejsze:)
  • 4 października 2006 20:49
    Nina

  • Piękne słowa bardzo mądrze napisane, zawarłeś w tych słowach bardzo ważną rzecz trzeba wyjść do drugiego człowieka z wyciągniętą ręką "wypłyń na głębie" a wtedy inni zauważa w nas dobro i będzie to nam oddane na pewno :)
  • 19 września 2006 21:57
    Mateusz K.

  • Słowa które widzę na moim ekranie zachwycają mnie i wciągają równocześnie wiem, iż to jest prawda i to piękna powiem jedno: ŻYCIE JEST PIĘKNE:)!!
  • 1 września 2006 19:17
    Agatka

  • Cześć Jacku :) a może stworzylibyśmy stronke dzięki której pełnosprawni pomagaliby niepełnosprawnym a raczej na odwrót:) ?
  • 6 sierpnia 2006 19:03
    Ania L

  • Słowa, które odczytuje są jak balsam dla ciała i duszy cieszę się ze jesteś. Jestem najszczęśliwszą mamą, siostrą, córką, przyjaciółka...itp... Otrzymałam największy dar od Boga Miłość. Pragnę rodzić Chrystusa dla innych... Patrzeć jego spojrzeniem, rodzić serce dla innych; ręce, aby moje były Jego, aby Tę Miłość dzielić i rodzić.. Serdecznie pozdrawiam zawsze wdzięczna Bogu Anna
  • 22 lipca 2006 11:03
    Anna B.

  • Twoje porównania do miłości są bardzo hmm... zaskakujące, ale jakże trafne:) Miłość nie jest uczuciem... Miłość to oddanie, cieszenie się ze szczęścia drugiej osoby... Jest to również smutek, niekiedy nawet ból, ale dzięki właśnie temu staje się ona mocniejsza... Cieszę się że są jeszcze ludzie, którzy potrafią rozpoznać miłość, którzy jeszcze w nią wierzą...:) i jeżeli jeszcze nie znalazłeś osoby którą mógł byś "czytać" to wierze ze będzie to osoba godna Twojej delikatności... Pozdrawiam gorąco:)
  • 9 lipca 2006 22:22
    CzArNuLa:)

  • Ta strona jest przykładem dobrego wykorzystania internetu, wynalazku człowieka. Czemu my ludzie tak często nie potrafimy wykorzystywać naszych osiągnięć w dobrych celach! Dziękuję i pozdrawiam!
  • 25 czerwca 2006 20:03
    Łukasz

  • Ja nie mam żadnych wątpliwości, że będziemy wszystko pamiętali:) Wręcz na ile w tym życiu zainwestujemy w to wszystko, co jest Miłością, na tyle będzie to procentowało w przyszłym życiu... Dlatego staram się możliwie najlepiej wykorzystać dar tego życia, bo będzie to też moim bogactwem w wieczności...
  • 23 czerwca 2006
    Przyjaciel

  • Ale co będzie po życiu skoro i tak nie będziemy pamiętać tego że kiedyś ŻYLIŚMY?
  • 21 czerwca 2006 20:45
    Kasia

  • Żyjemy po to, by naszym życiem podziękować Jezusowi, że za nas umarł!!! "Bo nie ma większej miłości nad tę, gdy ktoś życie swe oddaje, abym ja mógł żyć"! DZIĘKUJĘ!!!
  • 13 czerwca 2006 11:45
    Nikara Surina

  • Nie umiem kochać! a bardzo chcę!
  • 9 czerwca 2006 15:19
    Lucyna

  • Jacku! Jesteś bardzo wartościowym człowiekiem jesteś poprostu dobrym człowiekiem przepełnionym miłością do Boga i do ludzi. Wnosisz w nasze życie nadzieje na lepsze jutro na lepsze dziś! Takich ludzi na świecie brakuje! Zawsze użalamy się że świat jest zły, a przecież to nie świat jest zły tylko MY ludzie, jestesmy źli. Zamiast użalać się nad naszymi problemami powinniśmy wziąść się do pracy. Przede wszystkim pracować nad sobą abyśmy my byli lepszymi ludźmi wtedy świat będzie lepszy! TY JUŻ TO ZROBIŁEŚ DZIĘKI TOBIE PALI SIĘ PŁOMYK NADZIEI NA TO, IŻ LUDZIE ZACZNĄ DOCENIAĆ WSZYSTKO, CO STWORZYŁ DLA NAS BÓG. DZIĘKUJĘ CI JESTEŚ WIELKI!!!!!!! SERDECZNIE POZDRAWIAM
  • 7 czerwca 2006 17:05
    Lenka

  • Właśnie przez to, że pomyliłam miłość z przyjaźnią straciłam kogoś bliskiego... Na stronkę weszłam przez przypadek i mam nadzieję, że dzięki niej uda mi się uwierzyć na nowo...
  • 4 czerwca 2006 13:33
    A**

  • Dostałam adres tej stronki od mojego najlepszego przyjaciela MATEUSZA któremu zawdzięczam z życiu bardzo wiele, który był ze mną w najgorszych i najszczęśliwszych momentach mego życia. Był ze mną ZAWSZE, za co bardzo mu dziękuje. Ta stronka bardzo wiele zmieniła w moim życiu tak samo jak mój najlepszy przyjaciel. Mam nadzieję, że będę teraz lepszym człowiekiem. Mateusz dziękuje ci jeszcze raz. Nie umiem znaleźć słów, aby wyrazić to, co czuje wiec powiem krótko DZIĘKUJE!!!!!!!!!!!
  • 29 maja 2006 17:32
    Lenka

  • Strona jest ekstra a miłość jest czymś najpiękniejszym na świecie.
  • 22 maja 2006 16:04
    iza

  • Hej Super stronka. Weszłam na nią przypadkowo i nie żałuje. Jest bardzo fajna. Miłość to uczucie, którego wciąż szukam i nie mogę znaleźć... Pozdrawiam
  • 18 maja 2006 15:42
    olccia

  • Hmmm. Te piękne słowa sprawiają mi wielka radość i dają nadzieję na lepsze jutro w miłości Z Bogiem i drugim człowiekiem. Staram się pracować nad sobą i nie ukrywam ze czasem mam wszystkiego dosyć, ale zawsze znajdę odpowiedz od Boga na wszystkie moje pytania. Ktoś, kto żyje tylko dla siebie bez Boga, nigdy nie będzie szczęśliwy. Starajmy się doceniać to, co już mamy, nasze rodziny, zdrowie, szkołę, prace, dom itd. Jestem radosna, kiedy myślę o Bogu i kiedy się do Niego modlę: wiem, że mnie wysłucha. Kocham Cię Mój Boże
  • 14 maja 2006 13:53
    Monia

  • Bardzo mi się podoba ta strona, bo cały czas szukam w życiu miłości, choć wiem ze powinna ona sama mnie odnaleźć. Jestem osobą, którą inspiruje sens życia... Jestem szczęśliwa ze tu zaglądnęłam. Pozdrawiam
  • 25 kwietnia 2006 20:16
    ania

  • Dzięki serdeczne JACKU za Twoje życzenia, i za wszystko, nie będę tu wyszczególniać, ale jest w tym wiele rzeczy, to dar BOGA. Czuć powiew Ducha Świętego, niech Pan będzie Uwielbiony w każdym z nas. To ważne, by pokazywać Moc Pana Boga. Dzięki, że JESTEŚ, ale to Bóg powołuje nas na ten świat i do działania "To nie wyście Mnie wybrali, lecz Ja was wybrałem...." Trzeba prosić o Mądrość Ducha Św. byśmy pełnili wole Pana. Jacku jesteśmy stworzeni do tego by służyć sobie nawzajem przede wszystkim więcej BYĆ, niż mięć. Obserwuje wielu ludzi zagubionych, samotnych w tym dzisiejszym zapędzonym i zmaterializowanym świecie, potrzeba takich ludzi jak Ty, którzy otworzą zaślepione oczy. Czuje powiew wiosny, powiew Ducha Św. i opiekę naszego Wielkiego Jana Pawła 2, ON czuwa nad nami, tylko oczekuje od nas byśmy trwali przy BOGU. To cudowne, że mogłam przeczytać tę Twoją stronę, ale wiem, że to nie przypadek, po prostu tak milo być, za to DZIĘKUJE CI BOŻE!!!!!!!! Wierze Jacku, że wiele dobrego możemy uczynić Pan będzie prowadził. Zgadzam się z Tobą, ze "brat" obok nas żyjący to cel naszego życia. Jestem po Twojej stronie i znów za JP2 chce wymagać od siebie choćby nikt nie wymagał ode mnie, chce pracować nad sobą w wielkiej cierpliwości, proszę dopomóż nam Panie, Podobnie jak Ty zaufałam bez końca, na 100% BOGU!!!!!! Chcę iść drogą tam gdzie ON mnie chce, dlatego codziennie mówię słowa za Maryją "Panie Ja Służebnica Twoja niech Mi się stanie według słowa TWEGO" Amen. Tak za listem Jakuba "Wiara bez uczynków martwa jest", wiec okazujmy sobie Miłość, bo ona wszystko zwycięży, ona mocniejsza jak śmierć i służmy sobie. Z Bogiem, niech Pan Cię błogosławi i Twoich najbliższych i tych co w sercu masz!!!!!!
  • 19 kwietnia 2006 08:44
    DOROTA

  • Nie trafiłam tu przypadkiem. Wręcz przeciwnie. Szukałam takiej strony. Jest Wielki Piątek a ja.... A ja wątpiłam. Wątpiłam w Kościół i troszeczkę w Boga. Ta strona bardzo mi pomogła. Dziękuję teraz za każdy dzień spędzony szczęśliwie z rodziną i przyjaciółmi. :) ;] :D
  • 15 kwietnia 2006 13:13
    Asia

  • Jestem pod wrażeniem! To NAJWYŻSZEMU wielkie DZIĘKI za CIEBIE, za te piękne słowa, ale cóż my możemy bez NIEGO-BOGA TRÓJJEDYNEGO!!!!!!!!!!!
  • 14 kwietnia 2006 23:34
    Dorota Michno

  • Dziękuję BOGU, że jestem na tej stronie uważam, że masz zupełną rację, że tak naprawdę żyjemy pełnią życia, gdy dajemy siebie na posługę dla innych tylko wtedy nasze życie ma sens i co dzień proszę Boga, aby dał mi sposobność w codziennym życiu spotykać ludzi, którzy chcieliby mojej pomocy wiem, że i ty się oto modlisz, i widać, że Bóg cię wysłuchuje.
  • 31 marca 2006 13:51
    Zofia

  • Dzięki, że jesteś!!! że tak piszesz, jak to przeczytałam to przyszło mi na myśl, że ja nie potrafię kochać i nie jestem stworzona do miłości. Jest mi tak bardzo ciężko.... Ale może dzięki Tobie dam sobie rade, mam taką nadzieje. Pozdrawiam wszystkich, co są w takim dołku jak ja. Trzymajcie się.
  • 27 marca 2006 23:01
    Danuśka

  • Ciekawe słowa, piękne i mądre. Dają do myślenia do zatrzymania się na chwile - Skłaniają do modlitwy.
  • 27 marca 2006 12:30
    Magda

  • Bardzo się cieszę, że taki tekst jest opublikowany w internecie. Miłość duchowa jest o wiele cenniejsza od miłości fizycznej; każdy człowiek jest stworzony do miłości, aby być kochanym należy samemu KOCHAĆ pozdrawiam wszystkich.
  • 25 marca 2006 10:01
    ks. Grzegorz

  • Ten tekst jest cudowny ja obracam się w takim środowisku, że ludzie zapominają, co to jest miłość ja staram się w życiu kierować się miłością, choć mam naście lat kocham Boga, a Jezus jest przykładem miłości. Z miłości do nas tyle wycierpiał, a ludzie nie mogą tego docenić. Pozdrawiam wszystkich, którym w życiu najważniejsza jest miłość.
  • 24 marca 2006 19:34
    Wioleta

  • Dziękuję Ci za tę stronę. Tyle pięknych słów... One są jak balsam na mojej duszy. Właśnie jeden przyjaciel mnie zawiódł, ale szukam, szukam, szukam...
  • 8 marca 2006 12:00
    Krystyna

  • Bardzo się cieszę, że trafiłam na tę stronkę jest super:-)) Miłość jest to coś cudownego ale musi być też odwzajemniona tzn. trzeba też umieć pracować nad nią. Miłość to piękny dar ale wymaga też pracy - nie można tylko brać nie dając nic w zamian.
  • 3 marca 2006 12:54
    Monik

  • Bez miłości nie można żyć. Każdy w swoim życiu jej szuka i pragnie. Ona jest głównym celem naszego życia, które dał nam Pan. Pozdrawiam wszystkich!
  • 25 lutego 2006 00:54
    Danusia

  • Miłość to sens życia, dla niej warto zatracić siebie. Zapomnij, że jesteś, gdy mówisz, że kochasz. Tego pragnę dla siebie i kochanej osoby. Pozdrawiam cieplutko!
  • 23 lutego 2006 19:26
    Olena

  • Kochać i być kochanym - tego mi potrzeba...
  • 23 lutego 2006 16:19
    zulugula

  • Ktoś wcześniej stwierdził, że w dzisiejszym świecie nie ma prawdziwej miłości. To zależy jak pojmujemy miłość. Miłości nie da się oddzielić od życia. My ludzie mamy do wyboru: miłość do Boga, miłość do siebie(egoizm), miłość do innych ludzi, i jest jeszcze seks współżycie dwojga ludzi przeciwnych płci, którego Bóg nie odmawia tym, że o ile są małżeństwem i współżycie swoje opierają o podstawowe zasady wiary zawarte w przykazaniu miłości. Jednakże miłość może obejść się bez fizycznego współżycia, bo miłość to przede wszystkim gotowość do poświęcenia się dla drugiej osoby ze wszystkimi tego konsekwencjami; odrzuceniem, a nawet poniżeniem, a że cierpienie jest nam dane znośmy je cierpliwie mając nadzieję, że zostanie ono dostrzeżone i docenione. Jednym słowem miłujmy się. Kochajmy się Miłosierny Bóg na to pozwolił pod warunkiem, że nikt nie dozna przez to krzywdy.
  • 19 lutego 2006 22:31
    Stanisław i Julia

  • W miłości trzeba tracić siebie do końca, bez ograniczeń. Tylko w miłości, bo ona jest życiem.
  • 5 lutego 2006 00:45
    Emilia Rogowska

  • Te słowa to plaster miodu, trafiają prosto w serce. Czy naprawdę istnieje jeszcze taka miłość głęboka i prawdziwa? Warto dla jednej miłości żyć, choć szukać trzeba stale. Może dla kogoś szczęściem być, dobro nieść w życie dalej. Miłość jedna jest, miłość nie zna końca. Miłość cierpliwa jest i zawsze ufająca. Warto całego siebie dać, jak bukiet polnych kwiatów. I chociaż trudno potem trwać I uśmiech dawać światu. Warto w nieznane nawet iść, gdy drogę mgła zasnuje Idąc przez radość i krzyż. Dodawaj dalej ludziom wiary i wlewaj w ich serca miłość.
  • 2 lutego 2006 19:07
    B.S

  • Twoja wypowiedz jest naprawdę świetna, jeżeli sam to napisałeś to znaczy ze jesteś romantykiem i doskonale pojmujesz co to prawdziwa miłość
  • 24 stycznia 2006 21:58
    Kopciuszek

  • Niestety, znów słowa, słowa, słowa. Ale za mało podpowiedzi praktycznych jak się nie zgubić w rzeczywistości, w której żyje ogrom dorosłych, którzy już nie znają słów "kultura, moralność, etyka, honor, że nie wspomnę o Ojczyźnie" To oni "wychowali" dzieci, które "wychowują" następne pokolenie... Obserwuję już 3-cie pokolenie. Zapewniam Cię Miły Przyjacielu, że oni nigdy Ciebie nie odwiedzą i lepiej, bo ich komentarze byłyby porażające dla Twoich uszu czy oczu.
    A co do przejścia od słodkich słówek do czynów pozwalam sobie na podsunięcie sposobów jak np. ten Droga Ewo z Gdańska nie mogę odwiedzać grobu, śp. Babci tak często jak bym chciała. Proszę zapal tam /adres/ maleńki znicz w dniu....
    Mam dużo pomysłów na prowadzenie /czy pomoc Tobie/ takiej rubryki. Może zacznie się serdeczna znajomość, wdzięczność za coś małego a szalenie ważnego a to właśnie jest moim skromnym zdaniem start do przyjaźni?
  • 21 stycznia 2006 07:07
    Freda

  • Mam wielkie wyrzuty sumienia przez przeszłość skrzywdziłam siebie obwiniając się za to ze zraniłam człowieka. To taki wielki ciężar ze oddałabym wiele by cofnąć swe postępowanie. Ten, kto postępuje uczciwie i żyje w zgodzie z samym sobą to najszczęśliwszy człowiek na świecie. Boże pokieruj moja drogą. PROSZĘ.
  • 17 stycznia 2006 10:48
    Magdalena

  • Żeby życie było takie piękne i cudowne jak ta strona. Niestety tak nie jest
  • 12 stycznia 2006 22:56-

  • Ostatnio mam same smutne dni, trafiłam przypadkowo na tę stronę i zrobiło mi się odrazu lepiej. Tak słowa potrafią dodać otuchy. Dziękuję:-)
  • 6 stycznia 2006 15:34
    Eliza Jarczak

  • Ja też całkiem przypadkiem tu trafiłam, ale bardzo się z tego powodu cieszę:) Śliczne słowa, które potrafią podbudować człowieka i delikatnie pokierować naszymi umysłami w dobrą stronę;] Każdy błądzący powinien tu trafić! Dziękuję;]
  • 2 stycznia 2006 20:27
    Pepe ;]

  • Jestem tu bo.... sama nie wiem. Często zastanawiam się nad życiem, to pytanie: Po co żyje? Często sobie zadaje, dlatego weszłam tu przeczytałam i nie żałuje.... Dziękuje!!!
  • 2 stycznia 2006 19:56
    Dorota

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Przyjaciel na FB

 

facebook.com/przyjaciel youtube.com/user/przyjaciel102