Docenić chwilę

Aby nie zmarnować życia

Wolontariat

Wolontariat 2005-2010

  • Jacku chciałam bym bardzo cię poznać osobiście, czy będzie to kiedyś możliwe. Odpisz proszę.
  • 6 września 2010 20:05
    Pozdrawiam, Twoja wirtualna przyjaciółka. Magdalena P

  • Miłość jak kwiaty trzeba pielęgnować. Ty wiesz jak to robić:) Czytając to, mam wrażenie jakbyś wyjmował mi słowa, z moich ust ? jednakże sama bym sobie nie poradziła, a Ty tak, bo masz w sobie Wiarę, Nadzieję i Miłość. I wierzę, że to Światło...
  • 11 sierpnia 2010 14:44
    Elżbieta Ś

  • Jacek jesteś twórcą czegoś, czego nie mogą zrobić inni.
  • 28 marca 2010 17:36
    Robert H

  • tez bym chciał mieć, takich fajnych przyjaciół jak ty Jacku. Pozdrawiam ciebie i twoich przyjaciół.
  • 27 marca 2010 23:59
    Marcin D

  • Jacku w swoim nieszczęściu miałeś cholerne szczęście, ktoś Cię zauważył, potem następny i kolejny człowiek. Nie masz pojęcia ilu z nas nie ma takiego szczęścia. Mija czas mijają nas. Pozdrawiam Cię serdecznie.
  • 27 marca 2010 22:00
    Loli

  • Jestem pełna podziwu:):):) świetna strona pozdrawiam serdecznie
  • 27 marca 2010 20:23
    Maja

  • brawa dla ciebie Jacku, jesteś wielki cieplutko cię pozdrawiam
  • 27 lutego 2010 13:45
    Renata T

  • Witaj--trafiłam przez przypadek na Twoja stronke - tak trzymaj--jesteś wielki. Pozdrawiam serdecznie.
  • 13 lutego 2010 22:17
    Danusia

  • Witaj Jacku:D Weszłam tu przez przypadek.., dziękuję Ci za wiarę i optymizm, pozdrawiam!
  • 28 stycznia 2010 21:37
    Grażyna.D.

  • Witaj Jacku, jestem pozytywnie zszokowana twoją stroną, będę na pewno często zaglądać na nią. Niech cię Bóg prowadzi w tym co robisz. Z Serdecznym pozdrowieniem i zapewnieniem o modlitwie.
  • 5 stycznia 2010 19:07
    Ewa B.

  • trafiłam przypadkowo i bardzo Cię podziwiam :) serdecznie pozdrawiam. bardzo jesteś pozytywną osobą:) życzę dalszych sukcesów.
  • 6 października 2009 21:05
    Sab 17

  • Też jestem wolontariuszką od kilku lat, w hospicjum, i wiem co to znaczy borykać się z własnymi ułomnościami, chorobą i niedoskonałością z nią związana. Sama też parę lat walczyłam z rakiem, teraz śpi jak niemowlę - to ja czuwam... nad jego snem- niech śpi spokojnie, jak najdłużej.
  • 26 września 2009 17:28
    Jadwiga K

  • Trafiłam "tu" przypadkiem (chociaż..., nie sądzę). Kim jestem? Zobacz: http://maclisc.phorum.pl/ Brawo, dla Twoich osiągnięć, braaawo!
  • 28 lipca 2009 08:59
    Mariol

  • radość życia... to jak cud, bez radości i miłości życie traci blask aż w końcu sens. Wiem, że po burzy jest słońce, muszę poczekać a czy starczy sił? Zazdroszczę ci tej pogody ducha, motoru do życia
  • 24 marca 2009 22:14
    Ania

  • Piękna strona my pełnosprawni uczymy sie pokory patrząc na te informacje. Zajrzę jeszcze
  • 17 lutego 2009 07:24
    s

  • Poznam swoją wartość,
    zacznę się doceniać,
    bo przecież na próbę
    nie żyję, nie umieram...

    Nasycę głód życia,
    apetyt zachowam,
    na to, by móc szukać
    szczęście swe od nowa...

    Nauczę się sztuki
    unikania cierpień,
    wyrywając z serca
    silnie tkwiący cierń...

    W życiu nie można w miejscu tkwić,
    wciąż trzeba naprzód iść.
    Nigdy nie zbaczaj z obranej drogi,
    choć los Ci rzuci kłody pod nogi...

    Wspomnieniem się tylko żyje,
    uśmiecha się człowiek lub smuci,
    lecz to co w życiu minęło
    niestety - już nigdy nie wróci...
  • 31 stycznia 2009 11:10
    Wiola

  • Co by było gdyby Cię nie było?:) Dobrze, że jesteś!! Patrz ilu ludziom jesteś potrzebny, pełnosprawnym fizycznie, a kalekim duchowo, takim jak ja... Pozdr Przyjacielu:*
  • 6 listopada 2008 21:54
    Wiola

  • Szczęść Boże!! Każdy, jakikolwiek kontakt z Lourdes napawa mnie ogromem wzruszeń; byłem w Lourdes 2 razy; za każdym razem doznawałem silnych uczuć na widok tych ludzi jadących na wózkach. Przez 7 lat opiekowałem się moa leżącą Mama - nikt mi nie pomagał. Dlatego czuje silna potrzebę zostania wolontariuszem w Lourdes. Zwłaszcza, ze będę pod opieką Matki Bożej, a nie sam. Bardzo proszę o przyjęcie mnie w poczet wolontariuszy. Pozdrawiam serdecznie.
  • 29 października 2008 20:37
    Andrzej D

  • Miłość nie rozbija, nie niszczy, nie rani, miłość scala, daje poczucie bezpieczeństwa i troszczy się o dobro drugiej osoby, jest szał, euforia, namiętność ale w pryzmacie spokoju i pewności, że druga osoba będzie przy mnie cokolwiek się zdarzy - do tego w życiu dążę
  • 3 października 2008 20:42
    Wiola

  • "Moje serce obawia się cierpień... Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest straszniejszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nie cierpiało nigdy, gdy sięgało po swoje marzenia.. bo każda chwila poszukiwań jest chwilą spotkania z Bogiem i z wiecznością" Paulo Coelho
  • 20 września 2008 12:03
    Wiola

  • Jesteś wyjątkową osobą, potrafiącą odkryć najcenniejszy skarb istniejący na świecie, a co najlepsze uświadamiasz innym, jak piękne jest życie :D miło było poczytać... Mimo, że Cię nie znam poczułam tą energie płynącą z Twego serca:) pozdrawiam
  • 19 kwietnia 2008 01:05
    Milena

  • Oj Dobre to były Czasy ...
  • 6 marca 2008 13:14
    Alicja

  • ja tez chciałabym pozostawić jak ślad Miłości. Podpowiedzcie, co mam robić. Sama nie wiem. Kim jesteś? Powiedz. Wszędzie Cię pełno. Odmawiaj Litanie do Serca Jezusa. Przez nią ja zostałam uzdrowiona z choroby psychicznej. Serdeczności ślę. Całuski.
  • 22 lutego 2008 13:32
    Danuta M

  • Do Sandry: życie nie jest złudzeniem, ale pomostem do wiecznego szczęścia jako szansa dana nam od Boga. I musimy odkrywać to, o czym w dzisiejszym świecie zapominamy, te wartości tu opisane, wszystkie małe-wielkie szczęścia przybliżające nas do nieba. To nie jest nierealne, ale z Bogiem prawdziwe i możliwe...Więcej wiary!
    Drogi Jacku, podziwiam to, co robisz i dziękuję, że dajesz tak ogromne świadectwo wiary. Dobrze, że jesteś! Niech Bóg zawsze Ci błogosławi!
  • 11 lutego 2008 13:20
    Magdalena

  • Naprawdę to co wy mówicie (piszecie) jest piękne ale nie warto żyć ponieważ to tylko złudzenie. Nie jesteśmy "Pokoleniem Kolumbów". Bo my w tych czasach do niczego nie dążymy i nic nie stracimy...
  • 30 stycznia 2008 17:26
    Sandra U

  • właśnie się pogubiłam w życiu dzięki tej stronie na nowo zrozumiałam co jest ważne dziękuję:*
  • 14 stycznia 2008 23:15
    Joanna

  • Witaj Jacku Piękna Strona I Wiele Ciekawych Słów Nad Którymi Powinniśmy się Zastanowić Nim Kogoś Skreślimy Pozdrawiam Serdecznie I Życzę Dużo Zdrowia :)
  • 10 stycznia 2008 21:33
    Joanna Ł

  • Miałam na celu znalezienie wartości prawdziwego przyjaciela.. Dzięki temu znalazłam coś więcej, niż to co kryje się we wnętrzu przyjaciela.. Znalazłam osobę, która umie dostrzec piękno tego świata i pomimo cierpień nadal ufa Bogu! Dzięki Tobie wiele ludzi zejdzie na właściwą drogę, przecież nie warto marnować pięknych chwil, które już mogą się nie powtórzyć.. Pozdrawiam i dziękuje!
  • 30 września 2007 10:16
    Ania

  • Trafiłam na twoja strone. Jaka ja byłam maleńka do tej pory. To co przeczytałam jest niesamowite. W natłoku bieżących spraw, w pogoni za nicością. Jak ja żyłam. Czytając oderwałam się od fałszu, obłudy. A życie ma tyle wartości, które powinny być priorytetem. Warto było sobie o tym przypomnieć. Dziękuję. Pozdrawiam.
  • 20 września 2007 13:28
    Katarzyna Izabela

  • Siedząc przed komputerem wpisywałam różne hasła /depresja, otumanienie itp./ czytałam o ich znaczeniu. Wreszcie wpisałam słowo "przyjaciel" no i proszę trafiłam na miłą stronę. Czytając ją rozpłakałam się, poczułam ścisk w gardle i kołatanie serca. pozdrawiam Cię Jacku
  • 12 września 2007 20:28
    Alicja

  • Witaj Jacku :) Pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za te kilka chwil spędzonych razem na ŚM! Piękna strona, prawdziwe świadectwo, które potwierdzasz jeszcze piękniejszym świadectwem swojego życia. Pan niech Ci błogosławi! Do zobaczenia na kolejnych rekolekcjach:) Zabiorę ze sobą obcinacz do paznokci;)
  • 30 lipca 2007 22:17
    Gosia "cyk cyk";-)

  • Kochani moi! Jacku! Przepraszam, że wczoraj weszłam na tę stronę i wylewałam krokodyle łzy nad swoim cierpieniem, samotnością, odrzuceniem. Nie powinnam. Jesteście młodzi, pełni entuzjazmu i tak pięknie umiecie przyjąć cierpienie. Ja mam już 60 lat, bagaż bólu, samotności, goryczy, nie mogę mieć nadziei, że będzie lepiej-bo nie będzie. Czasem trudno mi nawet modlić się, tak czuję się zgaszona, zdeptana. Jeszcze raz proszę o wybaczenie, podziwiam WAS i z całego serca życzę Wam wszystkiego, co dobre i piękne, opieki Bożej na każdy dzień życia. Wspomnijcie na mnie w modlitwie. Szczęść Boże!
  • 2 czerwca 2007 10:07
    Berta

  • Radość w duszy wzrasta wiedząc, że wśród nas są jeszcze tacy ludzie jak Ty. Niezwykle pozdrawiam!
  • 24 maja 2007 18:54
    Olga

  • Jest wspaniałą rzeczą to co Państwo robicie. Jesteście wspaniałymi ludźmi.
  • 20 kwietnia 2007 14:58
    Dorota L

  • Wspaniała stronka. Dziękuję ci za nią, i za twoja wiarę i optymizm. Jesteś fantastycznym człowiekiem, będę tu wracać, aby czerpać z ciebie radość i nadzieje...
  • 10 marca 2007 22:15
    aska

  • Witaj Jacku! Znalazłam twoja stronę przez przypadek, szukając tematu na prace i dzięki twojej stronie juz go znalazłam. Jestem bardzo wzruszona tym, ze jesteś taki otwarty nie boisz się swojej choroby i czerpiesz radość ze wszystkiego. Tacy ludzie jak ty tak naprawdę doceniają to, co ich otacza. Dzięki twojej stronie zrozumiałam, że mimo iż mamy XXI wiek tak bardzo boimy się tego, czego nie znamy. Jestem pod wielkim wrażeniem... Pozdrawiam gorąco.
  • 21 stycznia 2007 21:38
    Jowita

  • Panie Jacku jest pan wspaniały! Ja, gdy czytam Pana stronę to zaczynam wierzyć w to ze ja tez mogę swoje marzenia realizować! Dziękuję za to ze otworzył mi Pan oczy. Ja tez mam prawo (pomimo tego ze choruje na mpd) wspinać sie na moje szczyty. Zapraszam na mój blog: www.mpd.blog.onet.pl
  • 19 stycznia 2007 22:27
    Katarzyna T

  • Witaj Jacku! Dziś mam małego dołka, zresztą nie tylko dziś.. i choć mam wszystko kochającą rodzinę, przyjaciół, zdrowie, dom... czuje się jakoś samotnie, brak mi wiary w siebie w to moje życie. Na Twoja stronę trafiłam przypadkiem, a może to jednak nie był przypadek. Jestem pełnosprawna, ale moje pojmowanie sensu życia w porównaniu z Twoim jest małe. Ty umiesz czerpać radość z każdej chwili, korzystasz z niej maksymalnie. Przezwyciężyłeś samego siebie.. Proszę pomóż mi tak telepatycznie bym i ja umiała znaleźć sens w sobie i umieć słuchać siebie i żyć dla siebie a jednocześnie z ludźmi... Pozdrawiam gorąco. Życzę dużo słońca:*:)
  • 7 stycznia 2007 23:07
    Kasia

  • Życie to matematyka.
    Możesz liczyć tylko na siebie, lecz to liczenie na innych daje nam satysfakcję.
    Miłość i przyjaźń może pomnożyć się tylko wtedy, gdy się ją dzieli.
    Pierwiastkiem szczęścia jest świadomość obecności kogoś bliskiego.
    Kiedy się zawiedziesz, serce potrafi kłuć niczym kąt ostry.
    Po trudnościach zwykle próbujemy wyjść na prostą, ale to niełatwa próba.
    Choć nie na wszystkie zadania znamy odpowiedź, każde ma jakieś rozwiązanie.
    I tak, jak dwa plus dwa równa się cztery, tak tęsknić równa się kochać.
    potrzeba nam wielu takich osób jak Ty:)
  • 15 listopada 2006 18:21
    Kasia

  • Masz w sobie coś cudownego - cudowną nieskażoną wiarę której wielu z nas brakuje. Niby takie proste po prostu zaufać, ale człowiek jest słaby i potrzebuje ciągłego wsparcia i potwierdzenia tego. Dlaczego tak jest? Dlaczego nie możemy uwierzyć raz a porządnie i już nigdy nie przestać, a może tak się da, tylko nie wiemy jak? Bardzo proszę o odpowiedź na mój adres emailowy -będę bardzo wdzięczna. Mam dopiero 18 lat i ostatnio bardzo dużo zastanawiam się o życiu i sprawach metafizycznych. Dużo miłości życzę!
  • 27 września 2006 20:40
    Nina

  • Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
    Drogi Bracie!
    Po przeczytaniu twoich prawdziwych słow życzę ci abyś miał wiele sił dalej nieść Światło Chrystusa tym ludziom i miejscom, gdzie panuje głód prawdy i miłości Boga!
    Szczęść Boże!
  • 29 sierpnia 2006 05:56
    Ks. Józef

  • Witaj Jacku!!! Mam nadzieje, że mnie jeszcze pamiętasz, poznaliśmy się na prologu. Tworzysz wspaniałą stronkę których dzisiaj jest bardzo mało, oby tak dalej:-))). Bardzo się Cieszę, że Cię poznałam:-))) Do zobaczenia.
  • 21 czerwca 2006 18:51
    Karolina z Turawy

  • Dzięki tej stronie wiem co jest najważniejsze w życiu przedtem człowiek z niepełnosprawnością był po prostu człowiekiem teraz jest czymś więcej może jest inny od nas wyglądem ale w sercu jest taki sam. Kiedyś miałam wypadek i nie mogłam chodzić lekarze mówili, że nic nie da się zrobić i że już zawsze będzie taki musze się z tym pogodzić, ale mocno wierzyłam, że wyjdę z tego i teraz mogę chodzić. Gdyby nie nadzieja nie było by mnie tu.
  • 17 czerwca 2006 18:08
    drako

  • Niesamowite, trafiłam na Twoją stronę przez przypadek.. Wpisałam hasło przyjaciel w wyszukiwarce i znalazłam odpowiedź na dręczącą mnie od paru dni kwestię.. Poza tym odkryłam niesamowitego człowieka - Ciebie.. Gratuluję Ci z całego serca.. Napewno tu jeszcze wrócę..
  • 23 maja 2006 02:34
    Dominika

  • Uważam, że takich stron jak ta powinno być więcej pokazuje nam jak życie dla takich ludzi jest takie same jak nasze mają przyjaciół wspaniałą rodzinę; jest takim samym człowiekiem jak my niczym się nie różni, tylko że ma ograniczona sprawność. Kocham pomagać takim ludziom i cieszę się, że weszłam na tę stronę. Drogi Jacku zapewne twoje wysiłki zostały już wynagrodzone jesteś silny i wytrwały i masz wnętrze, co inny zwykły człowiek nie posiada. Jesteś wyjątkowym człowiekiem. Życzę tobie dużo szczęścia zdrowia i wytrwałości w tym, co robisz. Życie jest piękne, gdy żyć się umie a ty właśnie potrafisz tak żyć!
  • 9 maja 2006 15:00
    Marta Kiezik

  • Większość z nas już leży, i właśnie problem jest w tym, że my nie mamy wózka. Dlatego dziękuję za tę stronę.
  • 9 lutego 2006 20:12
    Wojciech Nowotarski

  • Oj tak, Drogi Jacku! Niech Ci Dobry i pełen Miłości Bóg błogosławi! Niech dalej przez Twoją osobę pokazuje swoje Miłosierdzie! Pamiętaj, proszę, w swoich modlitwach o innych osobach "sprawnych", a jednak bardziej potrzebujących Łask i Opieki Bożej niż Ty. Proszę więc o Twoją wstawienniczą modlitwę, bym ja i wszyscy ludzie mogli odnaleźć tą Miłość, Wiarę i Nadzieję co Ty. Ty już jesteś Aniołem. Błogosławię Ci.
  • Teresa
    4 lutego 2006 07:53

  • Pięknie piszesz Jacku o tym, co jest najważniejsze dla człowieka - o Miłości... Bóg Jest Miłością!
  • 30 stycznia 2006 19:32
    Jurek

  • Kochani jesteście mama wielkie uznanie dla Was sama mam córkę niepełnosprawną i wiem co to znaczy opiekować się niepełnosprawną osobą. Bóg zapłać za wszystko niech Cię Pan prowadzi i bądź dalej rybakiem.
  • 26 grudnia 2005 20:04
    Jolanta

  • Jestem pod wrażeniem Twojej prześwietnie zrobionej strony. Jesteś też prześwietny facet, odczytuję to z treści, jakie tu zamieszczasz. Mam ochotę na własną refleksję w odpowiedzi na Twoją \"filozofię\". Mnie dane jest funkcjonować w zupełnie innej rzeczywistości. Tak naprawdę powinienem być szczęśliwy, a nie jestem. Mam pieniądze, własny dom, 2 ha działkę rekreacyjną, samochód itp. Świat, który mnie otacza? Szkoda słów. Szczęście? Oto moja odpowiedz na to pytanie. Dobry lokal, dobra muzyka, dobry alkohol i oczywiście miła pani (z finałem) Odpowiedz mi, więc Przyjacielu Jacku - kto tu jeździ na wózku inwalidzkim. Gratuluję Ci pięknego życia. Ty już jesteś w niebie. Serdecznie pozdrawiam.
  • 30 października 2005 12:54
    Stanisław

  • Jacku, niech Dobry Bóg błogosławi Tobie i Twoim wysiłkom. Pamiętaj, proszę, w swych modlitwach o innych osobach bardziej sprawnych, a jednak potrzebujących może "więcej" Łask i Opieki Bożej niż Ty. Prosimy więc o Twoją wstawienniczą modlitwę.
  • 14 czerwca 2005 13:21
    Jacek

  • Już dawno nie natrafiłam na tak ciekawą i przejmującą stronę.:) Każdy z nas szuka swojego szczęścia. Myślę, że warto czasami zatrzymać się i choć przez chwilę spróbować dogonić swój czas:)
  • Data: 19-kwiecień-2005. Godzina: 08:57:53 PM
    Sylwia