Docenić chwilę

Aby nie zmarnować życia

Szczególnie mi bliskie piosenki

czyli rytmy, którymi bije moje serce...

 

Piękne wspomnienia z
Wielkopostnych Dni Skupienia

"DO KOŃCA CIĘ UMIŁOWAŁEM!"

 



Tak wiele słów...
a czasem tak niewiele potrzeba...

Wspomnienia z rekolekcji
na Górze Św. Anny

 



Z całych sił... bez znieczulenia...
Tak właśnie staram się żyć...
A gdy już przeminie ta chwila, która trwa i zabraknie słów, to w tej piosence odnajdziesz mnie i to co chciałbym Ci powiedzieć...  

 



Jak długo można być niepokonanym?

Może już czas zejść ze sceny?

Przecież kiedyś nadejdzie ten czas,

gdy się ogień w nas wypali...

gdy ocean naszych snów

łyżeczką się odmierzyć da

Nie cofnę czasu,

ani wykrzyczanych słów

Ale może teraz w ciszy lepiej wyrażę to, że chciałem byś tylko sobą...

 



Tyle było dni do utraty sił
Do utraty tchu tyle było chwil
Gdy żałujesz tych, z których nie masz nic
Jedno warto znać, jedno tylko wiedz, że Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy
Ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy...

 



Gdy pojawiła się ta piosenka, oglądanie telewizji zajmowało mi sporo czasu. Uświadamiałem sobie jednak, że cóż mi po największych przygodach bohaterów filmowych, bogatym życiu wszelakich "gwiazd", skoro nie łączy mnie z nimi żadna relacja. To tak jakbym oglądał przez szybę wykwintne potrawy, a nie mógł ich skosztować. Czy nie lepiej samemu coś "ugotować" i jeszcze kogoś poczęstować?
Teraz wiem, że nie warto tracić życia, aby być tylko obserwatorem. Wolę żyć aktywnie - przeżyć czas stosownie do mnie możliwości. Dzięki temu mogę w pełni czuć smak życia- czasem słodki, czasem gorzki, lecz z poczuciem, że prawdziwie je przeżywam.

 



Los Cię w drogę pchnął
i ukradkiem drwiąc się śmiał,
bo nadzieję dając Ci,
fałszywy klejnot dał.
A Ty idąc w świat
patrzysz w klejnot ten co dnia,
chociaż rozpacz już od lat
wyziera z jego dna (co dnia),
Na rozstaju dróg,
gdzie przydrożny Chrystus stał
zapytałeś: dokąd iść?
frasobliwą minę miał.
Przystanąłeś więc,
z płaczem brzóz sprzymierzyć się
i uronić pierwszy raz
w czerwone wino łzę (w wino łzę).
Szczęśliwej drogi już czas
mapę życia w sercu masz,
jesteś jak młody ptak.
Głuchy jest los, nadaremnie wzywasz go, bo twój głos...
Idziesz wiecznie sam
i już nic nie zmieni się,
poza tym, że raz jest za,
raz przed tobą twój cień...  

 



Chciałbym żyć tak, aby nie popełniać błędów...
Chciałbym rozmawiać, bez wypowiadania niewłaściwych słów...
Chciałbym... ale jestem tylko człowiekiem i chcąc tego co Dobre, nie zawsze potrafię je odnaleźć i za nim pójść... Wówczas już tylko w Bogu pozostaje nadzieja, że umocni, wskaże nową drogę i pozwoli spróbować jeszcze raz...

 



  Są piosenki, które dawały mi siłę, aby zmagać się z życiem... pozwalały mi trwać czasem jak głaz, wobec tego co złe... 
Pomagały też wciąż na nowo próbować rozkwitać, by doświadczać piękna i dobra, jakie również ma w sobie ten świat...
Wielokrotnie były to również moje modlitwy...

 



 Gdy w latach 80-tych słuchałem tej piosenki, zastanawiałem się czy ktoś będzie o mnie pamiętał, gdy zakończę wędrówkę tym ziemskim szlakiem...
Myślałem o paru osobach, które wówczas były... A teraz ja szukam ich, idąc cmentarną aleją...
Przemijanie jest też naturą istnienia, a jego świadowość pozwala bardziej cenić życie...

 



Przy tej piosence pozwolę sobie zacytować fragment z pracy magisterskiej Aleksandry Jędrysik: Sytuacja życiowa i osiągnięcia mężczyzny z rdzeniowym zanikiem mięśni. Uniwersytet Jagielloński, Collegium Medicum, Wydział Nauk o Zdrowiu, Kierunek: Pielęgniarstwo, Kraków 2008, Str. 31-33 

 

"Wśród różnych wokalistów i zespołów, które fascynowały Jacka, szczególnie jeden zasługuje na uwagę. Był to Sztywny Pal Azji ze swoim wielkim hitem:
Wieża radości, wieża samotności.
Dla większości ludzi to zwykła rokowa piosenka, dla Jacka była niepowtarzalnym "superkawałkiem", który przez lata był dla niego czymś w rodzaju hymnu jego marzeń, przesłania życia i płomiennych idei. Dla zrozumienia alegorii tej piosenki i życia Jacka warto przytoczyć tekst: 

Mieszkam w wysokiej wieży otoczonej fosą
Mam parasol, który chroni mnie przed nocą
Oddycham głęboko, stawiam piedestały
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały

Stawiam świat na głowie do góry nogami
Na odwrót i wspak bawię się słowami
Na białym czarnym kreślę jakieś plamy
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały

Mieszkam w wysokiej wieży, ona mnie obroni
Nie walczę już z nikim, nie walczę już o nic
Palą się na stosie moje ideały
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały

           Swoje mieszkanie, pokój na pierwszym piętrze domku jednorodzinnego, który stoi na końcu jego małej wsi, przez którą rzadko przejeżdżają autobusy, Jacek utożsamiał właśnie z wysoką wieżą otoczoną fosą, odgradzającą go od świata zdrowych ludzi. Bezpiecznie, pod parasolem opieki rodziców żył stawiając sobie piedestały, które chciał osiągnąć, marzenia, które chciał zrealizować. Ta wieża z jednej strony broniła i osłaniała przed przykrościami, jakie można doznać od świata, będąc osobą niepełnosprawną, pozwalałaby wózek inwalidzki nie był w jego życiu potrzebny, z drugiej zaś strony budowała tęsknotę do świata, do ludzi i grube mury samotności, w której dojrzewały spokojnie i cicho ukryte kompleksy.

            Słowa drugiej zwrotki: Na odwrót i wspak bawię się słowami, na białym czarnym kreślę jakieś plamy Jacek utożsamiał z okresem, w którym jak sam określa rzeczywiście "bawił się słowami". W tamtym czasie fascynowało go wyszukiwanie niezrozumiałych słów w słowniku wyrazów obcych i poznawanie co raz to nowych znaczeń, wzbogacanie słownictwa. Było to powiązane również z pasją rozwiązywania krzyżówek.

            Słowa trzeciej zwrotki: Nie walczę już z nikim, nie walczę już o nic, palą się na stosie moje ideały Jacek odnosił do okresu swojego życia, gdy świat muzyki zaczynał tracić na znaczeniu w jego życiu, gdy nadszedł czas zmian, czas wyciszenia.

            Jak sam ocenia: To była jedna z tych piosenek, która dużą rolę odegrała w moim życiu. Te słowa do mnie trafiały: "Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały". Najważniejsze były dla mnie słowa: "Jutro będę duży". Pozwalały mi wierzyć, że jeszcze jest dużo przede mną, tylko ja muszę się przełamać. To jest piosenka, która mnie nakręcała, dzięki której mówiłem sobie: "Jacek, ty musisz coś zrobić! Ty jeszcze pokażesz ludziom i światu, że coś z ciebie może być!" Ta piosenka była wtedy jeszcze z pogranicza mojej pasji muzyką, a potem tego wyciszenia...

            Słowa piosenki, tak bardzo pasujące do życia Jacka, rokowa muzyka, która nadawała słowom ekspresję i solowy fragment na gitarze elektrycznej, który Jacek bardzo lubi, czynił tę piosenkę podniosłą, rozpalał nadzieje, pozwalał w nią wierzyć, urzeczywistniać w życiu.

Pewnie wykonawcy piosenki, ani autor słów, ani kompozytor muzyki nigdy by nie pomyśleli jak bardzo pomogli Jackowi w przełamaniu kompleksów czy stereotypów. Wieża radości, wieża samotności pozwalała na powolną zmianę myślenia, zapoczątkowała wewnętrzną metamorfozę, która miała zaprowadzić Jacka do ludzi, a wieżę samotności, zamienić w wieżę radości, do której w przyszłości miało zapukać wielu przyjaznych Jackowi ludzi."

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze  

0 #7 Marzanna 2016-07-25 22:06
Jacku pozdrawiam tak trzymaj jest wiele piosenek zktorymi sie utorzsamiamy .ale ja tez slucham takich piosenek przy ktorych marze wynciszam sie.kiedy mam dola.Nieslucham muzyki iwylaczam telefonpozniej staram sie powoli podniesc samotnoscutrudn ia mi wzlot czesto naulicy udaje dobra mine do zlej gry .jestem wrazliwa na lucka krzywde pomagam innym ale zle na tym wychodze.
Cytować
0 #6 Weronika 2013-12-19 19:25
Witaj ponownie Jacku, hm tak piosenki wspaniałe lubię je słuchać ....zamykam się w sobie - pokoju nakładam słuchawki i słucham . Zarazem też chciała bym wykrzyczeć co mam w sercu ....ból ,tęsknotę, strach.Bardzo lubię piosenki ,,List do Boga"...,,Chcę tu zostać" i ,,Zabiorę Cię właśnie tam" ....serdecznie pozdrawiam
Cytować
+1 #5 Ola 2012-12-11 22:08
JACKU MUSIAŁAM NAPISAĆ BO PRZEGLĄDAJĄC TWOJE ULUBIONE PIOSENKI ,TO TAK JAKBYM PRZEGLĄDAŁA SWOJE TAK BARDZO LUBIĘ ICH SŁUCHAĆ :DO KOŁYSKI ,PRZEŻYJ TO SAM ,MODLITWA ,NIEPOKONANI ,KOCHAM TE PIOSENKI I OCZYWIŚCIE KOCHAM PIOSENKI NIEMENA ,ALE TO JUŻ CAŁKIEM CO INNEGO ,POZDRAWIAM I DZIĘKUJĘ ZA SIŁĘ KTÓRA BIORĘ OD CIEBIE ....
Cytować
+1 #4 kasia 2012-08-14 16:25
Jacku to jedna z moich ulubionych piosenek. ''NIC NIE MUSISZ MÓWIĆ'' Nie myślałam że ktoś jeszcze tego słucha. Często odwiedzam Twą stronkę . Ciągle mnie zaskakujesz. . pozdrawiam
Cytować
+2 #3 Kasia 2011-10-12 00:29
Piosenki bardzo zyciowe. Chociaż jestem nastolatką to niektóre piosenki, które były modne tyle lat temu lubię słuchac, bo mają wiele mądrości życiowych.
Cytować
+2 #2 alina 2011-01-21 01:02
witam .. napisales ze chodzisz alejami na cmentarzu..Ja nie moge wejsc na cmentarz.Od kilku lat i to poglebia sie nie wchodze tam poniewaz boje sie.Niewiem czego ale to jest jedyne miejsce gdzie niechce tam wchodzic.Mam na cmentarzu synka pochowanego i nie moge wejsc na cmentarz i podejsc do grobu nie potrafie spojrzec .Trace przyjaciól i nie umiem wytlumaczyc sobie ze odchodza ze chorują i odchodzą .Smakujesz zycie a ja za nim nie nadązam ..wszystko mi umyka
Cytować
+1 #1 Jasmina 2010-12-12 18:44
Teraz. Tu. W tym momencie... zaniemówiłam, skłoniłeś mnie teraz do wyciszenia.Dziękuję.

P.S.
"Tych których kochamy nie tracimy nigdy"

Wiesz? Rozpłakałam się teraz. Pamiętaj jedno, Ty żyjesz i będziesz zawsze żył w sercach innych...

Słuchając tych piosenek, chyba podobnie nam w duszy gra :)
Cytować

Przyjaciel na FB

 

facebook.com/przyjaciel youtube.com/user/przyjaciel102